Definicja niezależności finansowej

15woln

Jeśliby zapytać 10 losowo spotkanych na ulicy osób czy chcieliby być bogatymi tudzież niezależnymi finansowo zapewne wszyscy odpowiedzieliby twierdząco. Jeśli jednak zapytać dokładnie te same osoby co rozumieją pod pojęciem bogactwa otrzymalibyśmy z dużym prawdopodobieństwem 10 różnych odpowiedzi.

Dla jednych bogactwo zaczyna się od miliona, dla innych od kilku milionów, jeszcze inni mogliby podać definicję niepieniężną, a wyrażoną w stanie posiadania typu dom, łódź, samolot albo wyrażonej jako chęć zapewnienia bezpieczeństwa finansowego swoim najbliższym. Czyli już na etapie definiowania bogactwa widzimy, że dla każdego może ono przybierać różne formy. I to jeszcze nawet nie wchodząc w dylematy czy pieniądze dają czy nie dają szczęścia oraz czy lepiej być pięknym czy bogatym.

Jeśli jednak chcemy dążyć do szeroko pojmowanego bogactwa, tudzież do osiągniecia niezależności finansowej, to warto się zastanowić i określić co to dla nas konkretnie oznacza. Ciężko dążyć do czegoś co jest nie do końca zdefiniowane.

Wiele osób mówiąc czy myśląc o bogactwie utożsamia je z wysokimi zarobkami, co niekoniecznie musi być prawdą. Dość powiedzieć, że aby wejść do grona najlepiej zarabiających w Polsce (drugi próg podatkowy) wystarczą zarobki rzędu 7,2 tys. zł brutto miesięcznie, podczas gdy płaca minimalna w Luksemburgu stanowi równowartość ok 8,3 tys. zł. Abstrahując od różnić geograficznych same zarobki nie wydają się dobrą miarą bogactwa, jako że często się zdarza, iż nawet wyższe zarobki nie oznaczają automatycznie większych oszczędności, a co za tym idzie stopniowego bogacenia się. Wraz ze wzrostem zarobków często pojawia się za to tzw. inflacja kosztów życia, czyli tak naprawdę przejadanie wszystkiego co zarabiamy. Wiąże się to immanentnie z brakiem umiejętności zarządzania swoimi pieniędzmi. Nie bez kozery ktoś ostatnio ukłuł stwierdzenie, iż polską klasę średnią dzielą dwie pensje od bezdomności, co jest pochodną braku nawyku oszczędzania i zakredytowania się pod korek.

Dlatego też sporo lepsza miarą bogactwa jest podejście majątkowe czyli nic innego jak wartość netto. Jest to zestawienie naszych aktywów w postaci nieruchomości, samochodów, pieniędzy w bankach, akcje, obligacje, programy emerytalne tudzież to co komuś pożyczyliśmy oraz pasywów, na które składają się głównie kredyty mieszkaniowe, studenckie, samochodowe, gotówkowe czy inne zobowiązania. Odejmując pasywa od aktywów otrzymamy naszą wartość netto, którą warto obserwować cyklicznie. Poniżej przykładowe kategorie składające się na bilans gospodarstwa domowego wg ostatniego badania NBP zasobności Polaków.

nbp

Inne badania (tym razem amerykańskiego banku  inwestycyjnego UBS) pokazują ciekawą zależność, iż tylko 28% Amerykanów z wartością netto pomiędzy 1 a 5 mln dolarów uważa samych siebie za bogatych, nawet w przypadku majątków powyżej 5 mln dolarów ten odsetek wynosi jedynie 60%. Wiąże się to z faktem, iż badani tutaj porównują się bardziej do osób podobnych do siebie, aniżeli do znakomitej większości Amerykanów, zdecydowanie mniej zamożnych. Co ciekawe, osoby bogate, ale nie uważające się za takowe, zapytane ile potrzebują by stać się bogatymi najczęściej wskazują na podwojenie swojego majątku, niezależnie ile on stanowi w chwili obecnej. To znaczy tak samo odpowiadały osoby z wartością netto 100k$ jak i 3M$, wskazując odpowiednio 200k$ oraz 6M$ jako majątek uprawniający ich do określania się mianem bogatych.

Wracając do samej motywacji bogacenia się czy też budowania swojej niezależności finansowej warto wrócić jeszcze do wspomnianego wcześniej badania, które pokazuje, iż jedną z kluczowych motywacji jest zapewnienie bezpieczeństwa finansowego i komfortu nie tylko sobie, ale też najbliższym i następnym pokoleniom swojej rodziny. Kolejną motywacją jest osiągniecie takiego poziomu majątku, tudzież pasywnych dochodów, by nie być już zmuszonym pracować, czyli by praca była jedynie możliwością, a nie koniecznością.

Może warto pokusić się o zgrubne obliczenia, ile dochodów pasywnych wystarczyłoby nam na pokrycie bieżących kosztów ewentualnie by wieść wymarzony styl życie. Wówczas przy różnych stopach zwrotu (giełda, lokata, nieruchomości) w łatwy sposób możemy wyliczyć jaki majątek musimy zbudować na potrzeby naszej wolności finansowej. Przykładowo jeśli nasze roczne koszty oszacujemy na 100 tys zł i uważamy, iż jesteśmy w stanie osiągać 5% stopy zwrotu, to podzielenie 100 kPLN przez 5% da nam okrągłe 2 miliony zł. Co jest niezbędnym kapitałem, który zagwarantuje nam wygodne życie. Oczywiście im niższe stopy zwrotu tym wyższy kapitał potrzebny, i odwrotnie wyższe stopy zwrotu automatycznie wymagają mniejszego majątku.

A jaka jest Twoja definicja bogactwa/niezależności finansowej?

Reklamy

2 comments

  1. W zdaniu „odpowiednio 200k$ oraz 3M$ jako majątek” masz literówkę – powinno być 6M$

    Moja definicja niezależności finansowa jest taka jak Twoja. Osiągnięcie dochodu z inwestycji by pokrył moje wydatki. Gdzieś czytałem, że przyjmuje się 4% wypłat rocznie by nie zmniejszać kapitału. Czyli potrzebujemy odłożyć 300 pensji/miesięcznych kosztów. Zatem do dzieła!!

    I niestety znów nas tu gnębi Belka bo żeby mieć 4% na rękę musimy wyciągnąć 5% z inwestycji na całym kapitale, czyli o jedną czwartą więcej.

    Polubienie

    • Dzięki Łukasz za wyłapanie literówki. Poprawione.

      Co do meritum odłożenie 300krotnosci kosztów z pensji etatowej może być ciężko, wiec poza oszczędzaniem trzeba inwestować w siebie i szukać niezagospodarowanej niszy.

      Powodzenia.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s