Jak obliczyć zdolność kredytową?

logo

Zapewne nie raz osoby zainteresowane zaciągnięciem jakiegokolwiek kredytu spotkały się z zagadnieniem zdolności kredytowej. Obliczenie tejże z reguły kojarzy się ze skomplikowanymi wyliczeniami co w dzisiejszym wpisie postaram się nieco odczarować.

Nie będzie to jednak wiązało się z liberalnym podejściem do zakredytowania się pod korek, a raczej ma na celu zgrubne oszacowanie czy stać nas na wymarzoną nieruchomość i czy będziemy w stanie regulować  terminowo nasze zobowiązania kredytowe.

Kluczowe do tego jest zrozumienie naszych zarobków miesięcznym jak i kosztów, które regularnie ponosimy. Od razu zaznaczam, iż zaprezentowane poniżej podejście nie ma na celu uśredniania kosztów życia w zależności od ilości dzieci, miejsca zamieszkania czy skłonności do oszczędzania czy wręcz przeciwnie do poddawania się inflacji kosztów życia.

Zakładam, iż osoby rozważające zakup nieruchomości (celowo ograniczam tutaj powód kredytowania jako zadeklarowany przeciwnik wszelkiej maści kredytów konsumpcyjnych) są w stanie określić jaka część zarobków netto zostaje zwyczajowo miesiąc w miesiąc. Jeśli nie, to jest to zdecydowanie za wcześnie na rozważanie kredytu hipotecznego i należy wcześniej przyjrzeć się własnym finansom, by lepiej zrozumieć gdzie nasze pieniądze się rozchodzą i ile ich tak naprawdę zostaje.

A teraz przykład, który powinien przybliżyć tą skomplikowaną materię.

Załóżmy iż dysponujemy co miesiąc kwotą 10 tys zł, rozważamy kredyt hipoteczny na 30 lat (oczywiście z założeniem regularnych nadpłat) oprocentowany 3,5% w skali roku (uwzględniając marżę banku, WIBOR z racji kredytu w PLN oraz wszelkie ubezpieczenia z cross-sellingu). Dodatkowo zakładamy, iż obecnie nie przejadamy całych zarobków, ale jedynie połowę.

Podstawiając te dane pod intuicyjny wzór:
=-(5000*(1-(1+3,5%/12)^(30*12)))/(((1+3,5%/12)^(30*12))*3,5%/12)
wychodzi nam zdolność kredytowa rzędu 1,1 mln zł, co w dużym uroszczeniu możemy sprowadzić prostej reguły stukrotności miesięcznych zarobków.

zdolność kredytowa1

Oczywiście jak intuicyjnie możemy się domyślać, iż reguła 100 nie będzie miała zastosowania w przypadku krótszych okresów kredytowania, wyższych stopach procentowych tudzież mniejszych częściach zarobków, które będą mogły być przeznaczane na spłatę kredytu. Dość dobrze obrazuje to załączona tabela oraz załączony kalkulator, gdzie możemy dowolnie manewrować swoimi własnymi parametrami (zwyczajowo szare pola służą do edycji):

zdolność kredytowa

Dodatkowo dobrą praktyką jest by kwota realnego kredytu oscylowała w granicach 50-75% maksymalnej zdolności, co też będzie skutkowało mniejszymi obciążeniami budżetu domowego potencjalną ratą, a także mniejszym ryzykiem „niewypłacalności” w przypadku wzrostu stóp procentowych, a co za tym idzie miesięcznych rat do spłaty.

Tutaj raz jeszcze link do excelowego kalkulatora: Zdolność kredytowa- kalkulator

Mam nadzieje, że powyższe podejście pozwoliło odczarować temat zdolności kredytowej co nieco.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s